Spotkanie, na które przyjeżdża się z rodziną
W niedzielę 4 października od godziny 10 leśny ośrodek przy ul. Wojska Polskiego 46 wypełnił się ludźmi z antenami, radiami ręcznymi i identyfikatorami na piersi. IX Mazowiecki Piknik Radiowy zebrał około dwustu osób: krótkofalowców z Warszawy, z całego Mazowsza i spoza niego, całe rodziny z dziećmi, a także sympatyków, którzy radio znają na razie z opowieści. Impreza od początku jest otwarta — nie trzeba mieć licencji, wystarczy ciekawość.
Pomysłodawcą spotkań jest Michał SP5OSP, który zwołał pierwsze w 2017 roku — jak sam pisze, była to zupełnie spontaniczna impreza. Od tamtej pory piknik wraca do tego samego miejsca: wiata z paleniskiem, polana otoczona lasem i parking między drzewami.
Tradycji stało się zadość: płonęło ognisko, na grillu skwierczały kiełbaski, a przy stołach krążyła kawa i herbata. Organizatorzy prosili o własny prowiant, ogień i ruszt czekały na miejscu — i to wystarczyło, żeby pod wiatą przez cały dzień było gwarno jak na przemienniku w niedzielny wieczór.
Kto jechał, ten wołał. Łączność w drodze szła na 145.500 MHz FM oraz przez przemienniki sieci FM Poland: SR5MM w Mińsku Mazowieckim (438.950 MHz) i SR5RR „Iberyjską” w Warszawie (439.275 MHz), oba z tonem CTCSS 127,3 Hz.