Trzy znaki, jeden most
Spotkaliśmy się we trzech na Moście Świętokrzyskim — klasyczne eyeball QSO, czyli łączność twarzą w twarz. Powód tłumu wokół: częściowe zaćmienie Słońca, które w Polsce wypadło dokładnie w momencie zachodu — tarcza schowała się za horyzont z wyraźnie „odgryzionym” brzegiem. Pas całkowitego zaćmienia szedł tego dnia nad Grenlandią, Islandią i północną Hiszpanią.
Most okazał się też niezłym QTH-em: kilkanaście metrów nad wodą i otwarty horyzont w obie strony rzeki — na 2 m i 70 cm taka „darmowa wysokość” robi więcej niż najlepszy przedwzmacniacz.




