Antena z każdego dachu
Każdy zna ją z dachów: rząd prętów na belce, najdłuższy z tyłu, coraz krótsze z przodu. Tak przez pół wieku wyglądały anteny telewizyjne i tak wygląda dziś większość anten kierunkowych na UKF, od krótkofalarskich po dawne radary.
Pomysł ma sto lat. Od 1924 roku na Cesarskim Uniwersytecie Tohoku w Sendai Hidetsugu Yagi i jego asystent Shintaro Uda budowali antenę, w której zasilany jest tylko jeden element. Pozostałe, choć nie mają żadnego połączenia z kablem, pracują polem sąsiada. Yagi opatentował ją w 1926 roku.
Dla krótkofalowca to wymarzona konstrukcja do samodzielnej budowy: nie ma w niej elementów, które trzeba kupić w sklepie z elektroniką, poza gniazdem, kablem i ferrytami. Są za to wymiary i właśnie od nich wszystko zależy. Historię anteny z wojenną anegdotą opisałem przy dwupasmówce SQ4MN.